Tekst pierwotnie opublikowany 20 kwietnia 2006 roku, na portalu sails.pl, którego archiwalna wersja nie jest obecnie dostępna w sieci. Autor: Michał Dworakowski
Kiedy w styczniu 2005 ruszał remont nikt nie mówił, że będzie łatwo. Jak wiadomo, remont jest po to, aby było lepiej.
Dzisiaj, kiedy na trawniku o powierzchni 1000 m.kw. rozwijana jest wymarzona przez Sebastiana trawa z rolek (Sebastian doczekałeś tego dnia! 😉 kosztująca około 20 000 PLN, kostka w wielu miejsach została poprawiona, dylatacje w betonie uszczelnione… Marina wygląda naprawdę nowocześnie, a wg zapewnień inwestora, Gminy Gdynia, już za kilkanaście dni zostanie oficjalnie otwarta. Ruszy monitoring, oczyszczalnia ścieków zenzowych, nowe stanowisko składowania nieczystości… wszystko za prawie 10 mln PLN!
W ubiegłym sezonie, w pełni remontu, można było nawet zorganizować dwie ogromne imprezy żeglarskie: ME Optimist www.europti.sails.pl i ME 470 www.euro470.sails.pl – odkryto dzięki temu wspaniałe miejsce: końcówkę Mola Południowego. Nie obyło się bez problemów, ale na szczęście goście z zagranicy wyjechali z Gdyni zachwyceni, a przecież o to w tym wszystkim chodzi.
I wszystko wydaje się wręcz idealne. Gdyńscy żeglarze zastanawiają się tylko, czy nawierzchnia wytrzyma przetaczanie jachtów, bo wydaje się raczej idealna do spacerów oraz czy jachty przetrwają sztormy w nowych pływających pomostach (i nie skończą jak pomosty w Pucku). Ale to pokaże przyszłość.
Gdzieś jednak jest haczyk… 😉 Mariną administruje GOSiR. Pytanie dlaczego nie może administrować nią prywatna firma działająca dla zysku? GOSiR z jednej strony dzieli fundusze przeznaczone na szkolenie dzieci i młodzieży, a z drugiej świadczy usługi m.in. klubom, które są beneficjentami tych środków. Jak kluby mogą skutecznie domagać się wysokiej jakości usług, jeśli zbyt głośny okrzyk, może spowodować sięgnięcie do innej ich kieszeni? Dlaczego dyskusje takie jak ta: na sail-ho nie mogą być bardziej otwarte i mniej jednostronne? (mam na myśli przede wszystkim sztywną postawę GOSiR). Myślę, że ludziom czasami brakuje trochę luzu i umiejętności przyznania się do błędów (pewnie mówię tutaj o każdym z nas włączając siebie). Władza bywa zbyt nadęta, Rodacy zbyt krytyczni. Przydałoby się więcej wyrozumiałości… Każdemu z nas, a Władzy przede wszystkim, bo działa ona w tym przypadku dzięki żeglarzom i dla żeglarzy, o czym chyba czasami zapomina. Tego życzę w nowym sezonie GOSiRowi. Szczerze.
To mam nadzieję konstruktywna krytyka. Żeby było jasne: ten remont Mariny to wspaniała rzecz i BARDZO się z niego cieszę, ale warto wyciągnąć wnioski z błędów na przyszłość!Serdecznie zapraszam na nową stronę Mariny oraz do Gdyni na liczne imprezy w sezonie 2006. Powita Was piękna i nowoczesna Marina oraz na pewno uśmiechnięci jej gospodarze! 🙂
